W 2015 roku, wówczas jako Fundacja Razem dla Afryki wespół z organizacją HAART Kenya zorganizowaliśmy kampanię Zbuduj FreeDOM. Dzięki niej przekazaliśmy ponad 130 tys. PLN na schronisko. dla ofiar handlu ludźmi w Nairobi w Kenii.

Schroniskiem zarządza organizacja HAART założona w 2010 r. przez mieszkającego w Kenii Polaka, dr. Radosława Malinowskiego. Od 2019 roku HAART działa również nad terenie Polski jako HAART Poland.  Zachęcamy do zapoznania się ze stroną: https://haartpoland.org

Przez ostatnie 10 lat organizacja pomogła już ponad 1000 osobom, poszkodowanym przez handlarzy ludźmi i przeprowadziła szkolenia uświadamiające dla kilkudziesięciu tys. osób na terenie całej Kenii i poza jej granicami. HAART niesie pomoc doraźną, prawną, medyczną, psychologiczną.

Tutaj nazywa się ich mbuzi, czyli owce. Wycieńczeni, ściśnięci w ciężarówkach przedzierają się przez bezdroża północnej Kenii. Spośród nich kilkadziesiąt dziewcząt trafi do Nairobi. Staną się niewolnicami domowymi lub wylądują w lokalnych burdelach. Albo jedno i drugie. I tak co miesiąc…

Część ofiar to imigranci z Somalii, Etiopii, Erytrei. – Raporty utrzymują, że na jednej tylko trasie z Somalii do Nairobi, i dalej do RPA, rocznie przejeżdża 20 tys. osób. Policja niespecjalnie stara się zatrzymać ten przepływ ludzi. Niektórzy wręcz organizują ich licytację. Podjeżdża pick-up, pada rutynowe pytanie: „Una mbuzi wangapi? (suahili: ile masz owiec?). Od odpowiedzi zależy wysokość haraczu dla stróża prawa – mówi Radosław Malinowski, założyciel organizacji HAART Kenya, przeciwdziałającej handlowi ludźmi. Widział już wiele: dziecko pozbawione oczu i nosa czy 16-letnią Florence, którą sprzedano do Arabii Saudyjskiej, gdy miała 13 lat. – Najpierw przez dwa tygodnie była gwałcona przez gang handlarzy ludźmi. Potem brutalnie wykorzystywana przez rodzinę jej „właścicieli”. Całość tutaj

Suzanne uwięzili w piwnicy. Przez trzy miesiące była bita, kilkanaście razy dziennie gwałcona, szprycowana narkotykami. Jane sprzedał stryj. A Florence? Miała zaledwie 13 lat, gdy zrobiono z niej seksualną zabawkę. Nie wytrzymała. Powiesiła się.

andel ludźmi to jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się procederów przestępczych w biednych krajach. Handlarze żerują na skrajnym ubóstwie i łatwowierności ludzi przygniecionych nędzą. Tylko w 2012 r. w Afryce Wschodniej sprzedano ponad 100 tys. osób (dane zaprezentowane podczas grudniowego spotkania Wspólnoty Wschodniofrykańskiej w Kampali). Ofiarom obiecuje się lepsze życie, dziewczętom intratne małżeństwo, rodzicom – edukację dzieci. Radosława Malinowskiego, dyrektora „HAART Kenya”, organizacji walczącej z handlem ludźmi, spotykam w Mukuru-kwa-Nyega, największym obok Kibery slumsie Nairobi, stolicy Kenii. – Takich przypadków jak Florence jest wiele. Porwali ją z ulicy, wciągnęli do samochodu i zamknęli w domu koło lotniska w Nairobi, gdzie znęcali się nad nią przez dwa tygodnie. Potem sprzedali ją do Arabii Saudyjskiej. Tam była gwałcona przez właściciela i jego synów. Po dwóch latach uciekła. Rodzina zwróciła się do nas o pomoc. Jej narządy rodne były całkowicie zniszczone. Miała kilka chorób wenerycznych. Opłaciliśmy jej szpital i pomoc psychiatryczną. Ale było za późno, psychicznie tego wszystkiego nie wytrzymała. Powiesiła się – mówi Radosław Malinowski. Całość tutaj

Całe zło handlu ludźmi często jest banalne. To w większości historie osób wykorzystanych przez własne rodziny lub oszukanych obietnicą pracy. Mieliśmy ofiarę sprzedaną przez rodzinę. Miała być gosposią. Była gwałcona przez „właściciela” i jego kolegów. Zaszła w ciążę, zmusili ją do aborcji, dalej ją gwałcili i znowu zaszła w ciążę. W końcu uciekła. Trafiła do naszej organizacji. Okazało się, że jest zarażona wirusem HIV. A miała dopiero 13 lat. Wyobraź sobie cały ten bagaż doświadczeń. To przecież jeszcze dziewczynka, która dopiero zaczynała życie…

Na początku odbijało się to na mojej psychice, ale nauczyłem się dystansu. Jest konieczny, jeśli chcesz pomagać ofiarom długofalowo. Inaczej to cię zdominuje. Nasi pracownicy, którzy pracują z ofiarami, mają cotygodniowe terapie, aby zachować równowagę psychiczną. Caość tutaj

Dla naszej kampanii otrzymaliśmy wtedy słowa błogosławieństwa od papieża Franciszka.

„Jego Świątobliwość Papież Franciszek z wdzięcznością dowiedział się o wysiłkach mających na celu zwalczanie handlu ludźmi w Kenii i Afryce Wschodniej i zachęca Was do kontynuacji kampanii mającej na celu zbudowanie schroniska dla ofiar tej zbrodni. Jego Świątobliwość modli się, aby inicjatywy HAART, zwłaszcza „ZBUDUJ FreeDOM”, pomogły w uwolnieniu mężczyzn, kobiet i dzieci z niesprawiedliwości handlu ludźmi i wsparły proces rehabilitacji, który umożliwi byłym ofiarom godne i pełne życie. Wszystkim, którzy udzielają wam wsparcia w waszej pracy oraz tym, dla których poświęcacie swój trud, Papież Franciszek zapewnia modlitwę, aby Bóg Wszechmogący pobłogosławił i kierował waszą pracą”.


Kardynał Pietro Parolin, Sekretarz Stanu
(z listu przesłanego w październiku 2015)

Papież Franciszek pobłogosławił kampanii społecznej Zbuduj FreeDOM. Jej celem jest walka z handlem ludźmi z Afryce Wschodniej i wybudowanie w Nairobi schroniska dla kobiet i dzieci, ofiar tego haniebnego procederu. Kampania potrwa do końca roku 2015 roku. Całość tutaj

Rachunek do wpłat w PLN: 
77 1020 2313 0000 3102 1064 2363

Rachunek do wpłat w USD: 
PL 27 1020 2313 0000 3302 1064 2389
SWIFT: BPKOPLPW